5.Apsik na zdrowie…
luty 4th, 2012Tak dla zamknięcia mini tematu, tego chorobliwego zresztą .Tak po prawdzie to może mikro i przykro snuć powiastki o przygodach ze zdrowiem, wszelako to część naszego życia. Tylko papko reklamy i media vel ” ogłup do reszty ” propagują wirtualny świat młodości, siły i zdrowia - ot lukrowany obrazek bez niesprzedawalnego cierpienia.
,,,,,,,,,
Przypomnę, że to powiastka , jak to jeden stworzył mini złośliwy kamień - mój ci to organizm uczynił! - a inny go wydobył - tamten ci chirurg wkopał skalpelem - orzesz ty…
Pierwsze dni od zabiegu vel operacji usunięcia ” złogu wraz z woreczkiem żółciowym” , były senne i nostalgiczne, tak od obchodu do obchodu watahy lekarzy ze swym ordynatorem na czele,,,najbardziej gromadne były wraz z młodymi adeptami sztuki medycznej , wszak ci szpital im.Jurasza jest ci akademickim,,,nagle w sali robiło się ciemno i ciasno, starsi medycy dumali nad chorymi, młodzi podfruwali spojrzeniami podziwu, uwagi lub znudzeniu…ech - kiedy ja będę to wszystko wiedział…a spało ci się w koszulinie szpitalnej - tu dyspozycja lekarza - pokaż odsłoń pan brzuch - ot niby nic …tylko tylko wkoło wianuszek oczu… w tym młodych adeptek studencko medycznej braci - a co mi tam - dziarsko koszulę w górę , ano proszę bardzo…no no zakryj się pan - rzecze bystro ordynator - weś pan sobie załóż spodenki … a a co się krepujecie ? - mówi do studentek - każdy ma co ma, jeden to inny tamto… hym hym - mały śmiech i wymarsz z sali…
Jako że zabieg na układzie trawiennym, ścisły post po zabiegu , tylko mini płynu , tak parę dni - jeszcze trochę tobym żuł poduszkę, a sny coraz częściej o potężnym schabowym, na ssaniu od samego rana. No i kolejnego dnia otrzymałem ci bulionówkę cienkiej zupki jarzynowej - o bogowie! - to była istna ambrozja, mniam mniam wrócił smak i czucie pokarmu, wszak te kroplówki z glukozą to zmyłka dla organizmu…ot wracałem do podstawowej normal czynności czyli przyjmowania spożywania strawy, brzuszek się zapełniał to i pogoda ducha była większa…to przykład jak mało potrzeba by człek był zadowolony, ja tu podwójnie , gdyż zniknęły wreszcie me dolegliwości żołądkowe, tak wiele lat mnie trapiące.
Im bliżej wyjścia, tym intensywniej mus zacierania śladów operacji, wszak ci miałem naście szwów poszytego brzucha, no i sterczącą rurkę drenu - to nie zabieg laperoskopowy tylko ciach skalpelem i atak chirurga na wraży chory organ. …będzie pan miał dziś usunięty dren - szepcze prawie młoda miła pielęgniarka , ot zawsze uśmiechnięta i skora do żartu,,, dziś jakaś przejęta i uważna- hym - co jej jest? - myślę sobie…
…zdjęła opatrunek, w rękę tą drobną nożyk skalpela - jej uwaga skupiona - moja także z przewagą ciekawości, jak ci mi tą rurę usunie ? - delikatnie usunęła oplot nici chirurgicznej u wejścia drena przez skórę - odsapnęła nieco, cała dalej jakaś spięta - wzięła chwytem dłoni za stercząca rurkę - chwilka wahania i ciach! - jednym ruchem wyciągnęła ją całą na zewnątrz - zupełnie nic nie czułem, takie szszu i niema jej…tu uśmiech ulgi i radość pielęgniarki - ojejku udało mi się , cieszyła się iście naturalnie, tak dziewczęco i miło… no fajnie fajnie - mówię - to tak zawsze cieszysz się przy takich czynnościach? - e e ta proszę pana - ja ja właśnie zrobiłam to pierwszy raz!! - ojej niech cię licho - mówię zaskoczony - no to mamy coś wspólnego, nasz wspólny pierwszy raz - śmiech i uśmiech… tylko potem refleksja malutka, żebym ja to ci wiedział przed, tobym dopiero miał pietra, nie byłoby mi tak do śmiechu…ot ci praktyka mus , tylko dlaczego na mnie i ja ??
Dalsze dni to proza, usuwanie szwów , naraz nie dałoby rady, mógłbym czasem od śmiechu się ” rozerwać „… ciekawym był alkoholowy płyn do przemywania ran, capił swoistym zapachem zarazem chłodził dziwnie ranę pooperacyjną - co przyszła pani zabiegowa to ja - lej pani ten spiryt , niech ci rana się cieszy …bo ja mam szlaban, wszak jeszcze dieta i dieta… tą ściśłą miałem i przestrzegałem wiele jeszcze miesięcy, skutek był dobry i właściwy. Tyle tylko że pewne ciężkie potrawy, w tym smażone na ful mus było sobie odpuścić - cicho bo się wyda - wszak od reguły są wyjątki czyż nie! Żona przejęta nadskakiwała potrawami pod ma dietę , tak tylko do czasu.
Obiadki lekkostrawne, raczej wymyślne - wszak ci ja byle czego nie mogłem jeść, tyle tylko ,że im dalej tym skutek skalpela i diety coraz lepsze. Taki stan był miły, ot miła troska połowicy, fajnie fajnie lecz do czasu. Traf chciał, że byliśmy w gościnie na wsi, tam ci gościna serdeczna i i od serca, typu gość to gość, goszczenie strawą to honor gospodarzy. tyle było smakowitości , iż zapomniałem o diecie, wcinałem ile wlezie , mniam mniam i i …patrzę w bok - a a ma ma - szanowna połowica patrzy jakoś dziwnie - hym - nieco wyhamowałem - ale ale, niestety po powrocie skończyła się dietka i nadtroska małżonki -to ty tak wcinasz i możesz!? - szlaban z ciaćkaniem - ech- ale fajnie było i się skończyło.
Tako i historyjka i morał jeden, lecz się lecz i miej baczenie, bo ci dietę zmienię…
…bogdan&ko…………………………..
…ech, kiedy podadzą tą zupkę ???…K&B…………………………

