Motorek nie odpala…
luty 2nd, 2012Oj wesoło wesoło, tak od wczesnego poranka zwłaszcza.Tak tuż za oknem zaczynają się zmagania królów polskich szos i ulic, odpali czy nie odpali? - kręci kręci i i nic! - cholerka padnie nie raz, i i potem bieg na pobliski przystanek autobusowy - tako mamy efekt uboczny normalnej polskiej fali mrozów. O tym poniektórzy zapominają , myśląc iż ich wypasione lub zabiedzone fury zawsze są niezawodne …to zadufanie w moc techniki jest wszechobecne , dopiero taka kosa przyrody, właściwie sprowadza szoferaków na ziemię, uczy pokory wszystkich tych ślepców mocy niewiadomej , vel aury.
Taką autentyczną historyjkę usłyszałem od przemiłej pary staruszków, ot tak poznanych podczas mego u „pobytu u wód” , ot tak przy stoliku biesiadnym fundowanym przez ukochany NFZ, ot tak tam ci , toczyły się tematy pogodne , godne i śmieszne…
Pani Hermegilda wraz z mężem Bernardem, pięknie się uzupełniali swym obejściem, uśmiechem, wzajem siebie i innych widzeniem, pogodni z dystansem do życia, siebie i innych…
Zaczęła Pani żona męża- wiecie państwo co za przygoda nas spotkała - słuchamy słuchamy - przed wyjazdem odwiedził na agent ubezpieczeniowy - no no zwyczajna coroczna sprawa do załatwienia - podpowiada pan mąż - uśmiecha się porozumiewawczo - mieliśmy po raz kolejny przedłużyć ubezpieczenie naszego domku - ot zwyczajna rzecz , prawda? - oczywiście oczywiście — wtóruje towarzystwo, nieco kurtuazyjnie , bo cóż to za nowina… no i była mowa o nowych możliwościach ubezpieczenia, za niewielką dopłatą , agent poddał pod rozwagę ubezpieczenia od trzęsienia ziemi - z mężem oczywiście tego nie wzieliśmy , bo i po co … w Polsce trzęsienie ziemi!? - panie to absurdalne tu nie Japonia…
W pierwszej chwili nikt nie skojarzył , co w tym dziwnego - zakończył nobliwy mąż swej żony - proszę powiedzieć, czy oglądaliście ostatnie wiadomości w TV ? - a jakoś nie , pada odpowiedz, a coś się stało? - w Polsce miało miejsce realne trzęsienie ziemi ! ! - a to te w Wielkopolsce ??? - tak właśnie to ! - powiadają razem - no i co z tego? - pada pytanie - no pech i sprawa w tym , że my tam mieszkamy!! ojoj … zaraz dzwoniliśmy do dzieci czy nic tam się nie stało, wszystko dobrze, ale lekko się ziemia pokołysała… widzicie jak to bywa, my kpimy z propozycji ubezpieczenia, bo to absurd, a tu masz jak znalazł, nieprzewidywalne stało się faktem…no to teraz już będziemy ostrożniejsi , no bo jak to mówią licho nie śpi , złe zawsze może dogonić … a tak poza tym, to my sami się z tego śmiejemy , ot szaman ubezpieczyciel, ostrzegał no i masz się stało.
oT ci jedna z wielu i nie ostatnia powiastka, życia codziennego niecodziennie namiastka.
.
…bogdan&ko……………………………..
.

