zegnam lub dowidzenia …
sierpień 18th, 2008Tak to już jest , najpierw powitanie następnie pożegnanie … chwile są , mijają , my jakoś trwamy … oby do przodu i pokorze do dni przebytych i tych co przed .
Każdy wyjazd jest podróżą w nieznane , ilekroć mówimy żegnam i do zobaczenia … czynimy tak świadomi że powroty są nie zawsze pewne … może to być nasza ostatnia chwila i czas … tym radośniej wracamy gdy wszystko ok … i zdrowie… i nowe wrażenia … nowe świeższe spojrzenie na naszą małą drogę , ścieżką pomiędzy zdarzeniami , losem i ludźmi spotykanymi na tej małej wędrówce .
Tu i teraz troszkę nachodzi mnie nostalgia … jutro koniec pobytu w Ciechocinku … zjazd do domowych pieleszy i określonego cyklu dni … ot kołowrotek codzienności … tu luz i myśl o samym sobie ….wyciszenie i zwolnienie biegu … tak to jest najlepszy bagaż - nagroda za wszelkie zawirowania których ten rok mi nie szczędził … pytanie co dalej ? …
Tradycyjnie jutro się pożegnam wszelkie kąty które dane mi było polubić vel przespacerować … wszak niezbyt ich wiele , ma bytność jest już kolejną , więc wrażenia nieco stonowane … ten przysłowiowy pierwszy raz jest najbardziej soczysty i bogaty , dalsze nieco powszednieją … jedno wszak jest pewne , to miejsce jest przyjazne ludzko i to samo w sobie jest duża frajdą i relaksem .
Chce powiedzieć dowidzenia lecz wychodzi mi żegnaj … tak tak losy nasze pędzą … tak jak i koleżance blogowej Cudzoziemce … która zbiera się do odlotu jak ptak na zimę …czy powróci ? … kto wie napewno ręka do góry ! Więc jeszcze raz ; żegnam i dowidzenia .
bk.xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
mądrzy zanętą podróży
co kresu niewidać
pamiętajmy o powrotach
do miejsc poznanych
nowe przyjdą same
gdy zechcemy pragnieniem
………………………………….
radości swej w żadnym butiku nie kupisz
………………………………………….
pamięć to dziwna cecha
jedno pamięta
inne pomija
……………………………
co można szeptem wyrazić
krzykiem niewypada
………………………..
miłość własna cnotą snobów
……………………………………….
nie masz nic dopowiedzenia
milcz
bo śmieszność cię czeka
bk…………………………

