Strona główna Expressu Bydgoskiego
Strona główna Nowości

Blog kobofordbyd

Blog kobofordbyd
widzę myślę jestem

czas na luz

lipiec 6th, 2007

Kiedyś musi nadejść ,bez tego powtarzalność i nuda dnia…czasu mego ..twego..                                                                                               Jestem tu lecz mysli ,oczekiwanie jest już podróżą ,tam gdzie nas niema …

Jestem niewąsko zmęczony ,fizycznie i psychicznie .Doskwiera poczucie wypalenia ,oczekiwanie bez celu i przyczyny. Za parę dni ,po kilku latach ,wreszcie wyjazd na południe Polski ,konkretnie w Sudety ,rejon Kłodzka . Drzewiaj byłem tam raczej szybkim przejazdem ,bez pełnego wchłoniecia i poznania .Teraz wybywam na wiekszy popas ,jeżeli kondycja pozwoli , także nieco aura ,zamierzam „zdeptac” daną okolicę .                                                                                                   Dotychczas „zliczyłem” kilkakrotnie Beskidy ,niezapomniane wrażenia ,bratanie sie z naturą w otoczeniu takich przestrzeni ,ciszy oddechu lasu .zapachu wilgoci ,parnego oddech po burzy ,jej mocy grozy gdy echo odbija się po wzgórzach ,sliskie lub stwardniałe gliniaste szlaki …wyschłe koryta strumieni …które błyskawicznie wypełniaja sie treścią  swego śladu istnienia ..czyli wodą .  Można kontemplować na różne sposoby ,można zmierzyc się ze własną słabością ,doznac radości pokonania fizycznego zmęcznia .Dla człowieka wychowanego w pradolinie Wisły ,na nizinie ,takie wedrówki po górkach to frajda i wyczyn wręcz sportowy…bez stadionu i kibiców oczywiście …

Mam autentyczne dreszcze ,wspominając małe zdarzenia z tamtych stron .W iwoniczu Zdrój bedąc na kilkugodzinnej ,popłudniowej wedrówce po okolicy ,na tarasie widokowym ponad miasteczkiem ,zaobserwowalem zadziwiajacy epizod pogodowy .Był nielichy wiatr ,pedził stado ciemnych ,posępnie postrzępionych przdburzowych chmur .Szybkość je rozciągneła niczym stado koni na wyscigu. Obrany kierunek to były zalesione wzgórza na choryzoncie .Były podświetlone zachodzacym coraz szybciej słońcem ,smugi i cienie . Nagle nieoczkiwanie dla nas ,obserwujących tą podniebną gonitwę ,cały ten bieg i lot został   zachamowany ,nagłe hamowanie na drodze…CHMURY STANEŁY W MIEJSCU … ech.. Było to tak nieoczekiwane i wrecz śmieszne .potrwało to chwilę. Zrezygnowane z gonitwy po niebie chmury,zczerwienione chmurki  i hmurzyska rozciągneły się leniwie nad choryzontem .Nad granica wzgórz zaczoł się szybki zmierzch wraz z ucichłym wiatrem.          W drugiej odsłonie tej samej godziny ,z drugiej strony uroczyska ,otwarła się panorama na całą zimowo nocną panorame doliny .Ta cisza ..przerywana dalekim porozumiewawczym ujadaniem psów domostw gospodarskich.Nieobliczalna szroniebieska mgielna zasłona rozsnuła się kotarą ,kołderką nad całą niesamowitą przestrzenią ,pojedyńcze rozswietlane gwiazdeczkami świateł [pojedyńczych domów . Nad nami przecierające się niebo ,czysta toń z kosmosu…Poczułem się tak mały ,kruchy wobec tej siły i piękna przyrody ,zarazem samotny i zagubiony .                                                                                                          Po tym mym „dziewiczym” doznaniu wiele sądzę zrozumiałem .Zrozumiałem prosty fakt ,dlaczego ludzie tam zamieszkajacy tak silnie związani są z religią . Ten trud bytu tam ,to pierwotne obcowanie z przyrodą ,własnie tam silnie się odczuwa .Odczuwa namacalnie swa kruchość ,małośc istnienia ,potrzebę wyrazu pokory i bratania . Niemalże na kazdym kroku ,przy domach .na rozdrożach ,przy wioskach i miasteczkach są stawiane kapliczki ,wyraz pokory i siły wiary.  

matko ma naturo

niedościgniona przewodniczko

prawd  wszelkiego istnienia 

twe ramiona

szmer odechu serca bicia

zielone kojące oczy  Twe

ukołysz me smutki

rozterki mego ego

pragne cię

jam twój syn

nie wstydz sie niego

bk.

              

 

„nasza „demokracja

lipiec 2nd, 2007

Demokracja - demokrata/tka - demokratyzacja - czyja prawda - czyja racja..?

W dobie tego „naszego ” kapitalizmu ,powstało cyniczne pomiesznie pulpy doktryn ,prawd społecznie obiektywnych ,ze swoistym śmietnikiem wytrychów socjotechnicznych ,służących zniewoleniu mas ,total istniejącej wojny ekonomicznej .

Przykłady wypowiedzi i działań jest multu. Kiedy na Ukrainie ,  nie wybrano kogo trzeba ,choć pod kontrolą ,choć głosowaniem powszechnym i demokratycznie .Podniósł sie larum zagraniczny ,wpełzło do wewnątrz  …demonstracje ..koczowiska z piknikami tj.małe igrzyska dla ludu.. [ ntb. skąd mieli pieniądze na to wszystko i tyle wolnego czasu ]..zmieniono aktualne prawo…ogłoszono fałsz wyborczy ..no i jazda przepędzono elekta ..wio po nowe wybory…no i wreszcie „naprawdę demokratycznie ” wybrano tego właściwego ..Juszczenke .    Nasi przedstawiciele władzy ochoczo podchwycili tą przynęte  ,szybko zapominając że ten nacjonalista zabiegał o kombatanctwo U.P.A. ,o glorię za walke min. z polakami  także w powstaniu warszawskim.                                      Nie wspominając ,że trudności ze cmentarzem orląt we Lwowie spowodował także Juszczenko ,jego zawzięty sprzeciw .Powie ktoś że to wyższa racja stanu ,może i tak ,wszelako mówmy prawdę bez ogródek ,bez cynicznego fałszu .To się należy wobec tych co cierpieli ,co Polske i polskość cenili ponad wszystko.

Inny przykład .Ta wojna z Irakiem to zgroza ,napaść ewidentna ,a jak to się usprawiedliwia…oczywiście demokracją .Członków legalnego rządu ścigano jak zwierzęta po całym kraju ,rozdając żołnierzom karty z ich zdjęciami ..taakk to ciągła gra amerykańska ..krzewienie jedynie słusznej „naszej demokracji” . W jej imię sądy kolaboracyjne okupanta  morduja i wieszają …Z użyciem zakazanych bomb fosforowych niszczono całe miasto Faludżę ,mordowano cywilów …przypomnę że pali sie wszystko i do końca ..gorsze od napalmu .                                                                              W ten sam sposób alijanci bombardowali Hamburg ..równajac go z ziemią ..to były naloty dywanowe …ojciec pracujący przymusowo we Varelu obserwowal te loty..opowiadano bezpośrednio o skutkach tych bombardowań. Od fosforu pali sie wszystko nawet woda ,tlen pobierany jest ze wszystkiego..nie ma ucieczki. 

 Wiekszosć naszych skundlonych ,sprzedanych obcym wydawcom ,dziennikarzy nie podniosła tematu …cisza sza…i nie ma problemu . Ale gdy zginoł polski korespondent to łzy i zgroza ..co za łajdacy ci irakijczycy …Co my tam szukamy ..jesteśmy pospolitym okupantem ..służymy w niesprawiedliwej wojnie ..po stronie nowego imperialnego HitlerBuscha ..Następne nasze pokolenie będą się kajać za nasze polskie grzechy. w imię czego to zło sie czyni…ano w imie „naszej demokracji” . Amerykanie ropę za frajer pompuja ,nas i tak za durniów mają .

To piętno zabójstwa tego jedynego JHS ,niesprawiedliwie umęczonego ,ciągle wlecze sie za nami po wsze czasy ,w tym właśnie naszym czasie ,ciągle pragniemy odkupienia  ,ciagle popełniamy zło ,błądzimy w zatracenie człowieczeństwa .

Z naszego podwórka , jedni staja się obrońcami demokracji  ,inni wrogami ,Kto nie z nami to przeciw ,choćby mieli obiektywna rację .                                                        Jak wybrano Unie Demokratyczna to brawo ,za zadufanie dostała słuszne baty wyborcze ,zgrozą powiało i wszystko co po nich to fuj fuj,”mochery ” nie wiedzą co czynią…ot moralnosć kalego…dalej jak lewica baty to również źle …jak lustracja to kumple pędzą z każdej strony…toż to zgroza co ci PISkowcy wyprawiają…Trybunal aż zatrząsł portkami w imie jedynie słusznej prawdy i prawa….Pytanie duże gdzie dzisiejszy gorliwi wyznawcy prawożądności byli jak tłumiono wszelkie przejawy wolnomyślicielstwa …i to wszelkimi dostępnymi środkami..w tym pozaprawnymi.    Sam miałem nieprzyjemność byc tak „pieszczotliwie „potraktowany podczas przetrzymania…do kogo miałem się udać na skargę gdy na uwczesnym dworcu PKS na pl.Kościeleckim ..mając szesnaście lat ..na dyżurce ..na peronie ..dostałem lanie bez umiaru i przyczyny pałkami…wraz z paroma kolegami..za co …za nic ..staliśmy grupą ..żartowaliśmy z dziewczynami i tyle tego „przestepstwa”..Czy ktoś wysłuchał skarg ..nikt..nawet rodzic ..zostaw to …jak sie upomnimy.. to nie dadzą nam spokoju..      Dzisiejsi „sprawiedliwi” maja gęby pełne frazesów i lisiego cwaniactwa.      Rządzi dziewietnastowieczna nowo maniera kapitalizmu po polsku.  

 ”Demos „znaczy lud i „kratos „władza , inaczej ludowładztwo . Pieknie to ujęte jest w nazwie naszego państwa ,Polska Rzecz- pospolita ..to własne korzenie o których barbarzyńsko zapominamy.    Skoro wyborami są wybrani nasi przedstawiciele to szanujmy ich jak samych siebie .Nie znaczy to oczywiście że bezkrytycznie ..tym niemniej nie narzekajmy bez końca ..ja nie poszedłem to nie moja władza itp. ..oceniajmy po czynach ..nie po wyglądzie i pomówieniach..dając wiarę że czynią coś dla dobra ogółu….zwłaszcza wówczas gdy to nie  „nasi „   i   „nie nasza demokracja”  .   Pana Lepera ,Gertycha ,braci Kaczyńskich wybrali ludzie …jakoś niektórym ta prosta prawda nie może dojść do świadomości…przenajmniej takie dają świadectwo. Za moment przyjdzie następna zmiana..no i co ..to dopiero nastepni ONI będą jedynymi sprawiedliwymi ? .                                                                                        Napewno nie ..bo życie społeczne ,osobniczo indywidualne trwa i będzie nadal trwało ze wszystkimi naszymi zaletami i wadami.

demos i kratos

pamiętaj ich imię

nie zagub

oschłym zapamiętaniem

słów

co nic dla ciebie

nie znaczą