Tak to się mi zdarzyło w obecnej chwili że przebywam własnie w tym miejscu .Ot niedaleko to od Bydgoszczy a jakze zarazem oddalone .W końcu to mini mekka wszelkich ozdrowieńców z całej Polski i nietylko . dlaczego pola ? Bo tak poprawdzie wkoło to nic tylko pola i pola .Ot normalny teren krajobrazu polskiego , tu normalnie rolniczego .jak sie rozpędzic na normalnym spacerze to zawsze wyjdzie sie w pole …
Wrócilem tu po kilkuletniej przerwie , mam nowe spojrzenie i nieco resentymentów do powspominania .Zdrowie systematycznie sie sypie wiec co jakis czs mus „ruszyć do wód ” . Co prawda nieco to jest złudne , jak powiedział jeden, mądry sadzę lekarz , ze starego grata wszelka naprawa na nowego nie przerobi …ot co i tylko to . W porównaniu z starymi wrazeniami te obecne są bardziej krytyczne i mniej bałwochwalcze . mowiac krotko miejsce grubo przelekramowane . Potrzebna by duż fali reklamy i spojrzenia po nowemu .Sa co prawda , jak w zyciu , gusty i gusciki lecz pewne oczekiwania mozna sprowadzić do wspólnego mianownika , chcemy oazyspokoju od spraw codziennych no i zdrowia i zdrowia - tu dobrej i efektywnej opieki . jak snuje sie na spacerach , popatrujac na budynkim , widze pomieszannie prosperujacych sanatoriów z ruinami lub zaniedbaniami świadczacymi o dawnej swietności .
Jak i wszedzie tak i tu , atmosferę tworza ludzie .To pozostaje raczej niezmienne i pozytywne . To nastrój tolerancji i przyjaźni , łobuzerstwa i menelstwa niewidac . Na moj gust za duzo jednak ruchu samochodowego wewnątrz centrum kurortu , tym samym zaczyna dominować hałas .W porównaniu z górami to miejsce ciszy niezapewni .
Z innych mych pobytow w innych mjejscach ,to wydaje sie zbyt zagęszczone i halasliwe .Dziwi mnie że mimo to dalej ludzie ida na lep starej marki . Ale co tam kwękać , jest jak jest .Ludzie wel kuracjusze w swej przwazajacej , dominujacej masie sa w podeszlym wieku i nieci zbyt apatyczni .Zaraze jakoś zarłocznie zachlanni na wszelkie oczekiwania względem poprawy zdrowia .Trzeba byc samokrytyczny i realistą wobec samego siebie , jak wręcz cytowalem wyżej , pewny stan jest normalka nieodwracalna . Co najwyzej można NIECO to opóźnic …tyle i tylko tyle mozna . W mjejscu gdzie się ” naprawiam zdrowotnie ” czyli Domu Zdrojowym - zwanym przez mnie sanatoryjnym kombinatem kołchozowym [ liczy 340 mjejsc ] mnustwo ludzi ogólnie poszkodowanych ale liczna grupa skrajne otyłych . Taka paczka w jednym miejscu to doprawdy deprymujacy widok .Mój sąd jest trywialny , to ludzie bez luster w domach .
A na polach co ? A na polach przygotowania do zniw , zycie toczy sie normalnym torem .Praca znoj no i oczekiwany owoc . Oby ten owoc nie sluzył wyłacznie do gromadzenia nowych tłustawych kalori , następnie usiłowanych tu zgubić , Zyjmy zdrowo a pani z kosa zyczliwie nas potraktuje .
bk.xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
z gwaru susem do ciszy
sztuka i sposób
do przetrwania czasu swego
………………………..
zagubieni w poszukiwani swych drog
niezapominajmy o przyjaznych ścieżkach
tuz za rogiem naszego bytu
…………………………
zdrożne myslenie bezpieczne
gdy w cuglach rozsadku
bk……………………………